sobota, 28 sierpnia 2010
czwartek, 26 sierpnia 2010



po takim wydarzeniu trudno mi myśleć normalnie. milion myśli w pare sekund. stop. ŻYJE. a wszystko przez swoją, naszą głupotę. ważne, że jestem tutaj, teraz. nie chce czego innego. chce się spełnić i później moge odejść. strasznie źle się z tym czuję. może to nie fair, że w domu nikt nie wie, ale po co mają sie denerwować? a ja musze się wygadać i może wykorzystuje tego bloga w nieprawidłowy sposób. atam. jestem, :)
ps. ciasto ze śliwkami nawet, nawet. ;> nadaje się na panią domu-dobry żart ;d
/modelowała marta.
wtorek, 10 sierpnia 2010

postanowiłam dalej prowadzić tego bloga. po kolejnych doświadczeniach w życiu uważam, że jestem dojrzalsza. nie, nie dlatego, że mam plastikowy prostokąt. spowodowało to może, że sie przeprowadziłam na wieś gdzie jestm odizolowana od innych? nie wiem.
dzisiaj mam jakiś wstręt do ludzi. może dlatego, że nie rozumiem paru sytuacji, w które wplątują sie moi znajomi. może nie dla mnie jest ich zrozumienie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)