


po takim wydarzeniu trudno mi myśleć normalnie. milion myśli w pare sekund. stop. ŻYJE. a wszystko przez swoją, naszą głupotę. ważne, że jestem tutaj, teraz. nie chce czego innego. chce się spełnić i później moge odejść. strasznie źle się z tym czuję. może to nie fair, że w domu nikt nie wie, ale po co mają sie denerwować? a ja musze się wygadać i może wykorzystuje tego bloga w nieprawidłowy sposób. atam. jestem, :)
ps. ciasto ze śliwkami nawet, nawet. ;> nadaje się na panią domu-dobry żart ;d
/modelowała marta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz