niedziela, 20 listopada 2011

Może jeszcze za wcześnie, ale dzisiaj zrobiłam sobie rachunek sumienia, rachunek tego roku i tak sobie myślę, że to chyba najgorszy rok w moim życiu. Tak, zdaje sobie sprawę, że gówno mogę wiedzieć o życiu porównując się z osobą która ma np. 80 lat. Ale na ten czas uważam, że jest najgorszy. Linia prosta bez jakiś większych wzniesień euforii. Częściej ta linia spada w dół.
Nie chcę żeby rok 2012 był taki sam. Nie, nie, nie! Nie mogę na to pozwolić. Nie mogę się przyzwyczaić do takiego życia. Nie chcę się przyzwyczaić.

czwartek, 17 listopada 2011


Czym byłoby nasze życie... bez miłości, radości, smutku, rozstań?
Czy potrafilibyśmy ułożyć sobie życie dla siebie samych? Nie macie czasami takich pytań?
Lalalala. :)

czwartek, 10 listopada 2011


O jejku, o jejku, o jejku. Co się dzieje w mojej głowie? Przyyyjemnie sie dzieje, ale... tak nie może być. Cholerka, no. AAAAAAA. Mogę powiedzieć, że dawno się tak nie czułam. Mam nadzieje, że ten czas będzie przyjemny... Ajajajaj. :)

poniedziałek, 7 listopada 2011

Po roku czasu oglądając zdjęcia stwierdziłam 'ale piękne' i tutaj nasuwa się myśl, że czasem doceniamy coś po czasie.



Cieszę się życiem!