środa, 8 grudnia 2010



baajka!
od dłuższego czasu jestem bardzo szczęśliwa, a nie wiem co na to wpływa. :)
jest mi błogo! :)

czwartek, 2 grudnia 2010


zima, zima.
potrzebuję pozytywnej energii żeby zacząć pozytywnie myśleć lub cokolwiek.
przecież jest dobrze, tak jak być powinno. a jednak..

niedziela, 28 listopada 2010





ostatnio przeczytałam "miłość wyraża sie w czynach, a nie słowach", a co jeżeli słowa mówią więcej niż czyny? i zastanawiam się czy to co uważałam w moim życiu za PRAWDZIWE jest takie na prawdę.
nie trać czasu z kimś, kto go dla ciebie nie ma.

wtorek, 9 listopada 2010


raz -w tym życiu- się żyje, prawda? czy warto zaryzykować? warto. nie warto. proszę o to abym dostała jakiś znak. tak, nie, tak, nie. czy podjęcie tak prostej decyzji musi być takie trudne? zastanawiam sie czy wszyscy tak maja czy tylko ja? czy ja się boję, czy to nie jest to?
trzeba zamknąć coś i chyba wiem co jeszcze muszę zrobić. :) ale pewności nie mam czy to ma jakiś sens.
podsumowując-jeżeli się czegoś nie zrobi to nie bedziemy wiedzieli czy to jest dobre czy złe, prawda? trzeba ryzykować.

środa, 3 listopada 2010


doszłam do wniosku, że mamy w naturze wpisane to, że potrzebujemy o coś walczyć. jeżeli mamy wszystko podane na 'tacy' odrzucamy to. nie chcemy tego. pewnie, że później możemy tego żałować, ale już jest za późno. późno, nie późno tak ma być. a teraz jestem na etapie, że nie wiem czego chce. jejku, raaatunku! :C

poniedziałek, 27 września 2010


Muszę przyznać, że bywam u ciebie bardzo rzadko kuzynko, ale za każdym razem jak już jestem to moja głowa jest pełna inspiracji. :) musze bywać jeszcze częściej aby nasze plany się powiodły i żebyśmy się nie zniechęciły do ich realizacji! z dzisiejszego spotkania: dieta+"mam samochód, mam pieniądze-jedzimy na basen i kupujemy strój wyszczuplający!" :D
I dostałam tabletki na "głowe" żeby mi sie dobrze koncentrowało. :)
Specjalne pozdrowienia dla wyżej wymienionej mojej kuzynki! :*

czwartek, 23 września 2010



Trudno mi-zwyczajnej osiemnastolatce-określić co chce robić w życiu. Pytania: 'jaka matura?', 'jakie studia?', 'co po nich?' doprowadzają mnie do dziwnego stanu umysłu. Wiem, że powinnam choć w niewielkim stopniu wiedzieć co chce robić i/lub w jakim kierunku iść,a tutaj nic. N I C.
Okropnie się z tym czuje. A wszystkie warsztaty pod tytułem ' jaki zawód jest ci pisany' mówią mi cały czas jedno i to samo, a ja nadal nie wiem czy to jest to.
Tak czy siak trzeba zabrać się do nauki i postarać się o jak najlepszy wynik. Do roboty, Julia! :)
A na zdjęciu moja chrześnica. :)

wtorek, 14 września 2010


połowa września, a ja już wymiękam. nie mam siły. mózg jest już zmęczony chociaż to dopiero początek i nic takiego nie zrobiłam. czuje sie tak strasznie bezradnie. pragnę, aby był tutaj, ze mną ktoś z kim będę mogła o wszystkim porozmawiać. na ten czas nie mam nikogo. n i k o g o.
październiku, przybądź!

ps SDM-ma swój urok.

sobota, 28 sierpnia 2010

nie mam pojęcia co moge zrobić. jestem dziwnym człowiekiem, który boi się mieć swoje zdanie, który wstydzi się tego co może mieć bo nie może spodobać się to innym. burdel w głowie.

czwartek, 26 sierpnia 2010




po takim wydarzeniu trudno mi myśleć normalnie. milion myśli w pare sekund. stop. ŻYJE. a wszystko przez swoją, naszą głupotę. ważne, że jestem tutaj, teraz. nie chce czego innego. chce się spełnić i później moge odejść. strasznie źle się z tym czuję. może to nie fair, że w domu nikt nie wie, ale po co mają sie denerwować? a ja musze się wygadać i może wykorzystuje tego bloga w nieprawidłowy sposób. atam. jestem, :)

ps. ciasto ze śliwkami nawet, nawet. ;> nadaje się na panią domu-dobry żart ;d
/modelowała marta.

wtorek, 10 sierpnia 2010




postanowiłam dalej prowadzić tego bloga. po kolejnych doświadczeniach w życiu uważam, że jestem dojrzalsza. nie, nie dlatego, że mam plastikowy prostokąt. spowodowało to może, że sie przeprowadziłam na wieś gdzie jestm odizolowana od innych? nie wiem.
dzisiaj mam jakiś wstręt do ludzi. może dlatego, że nie rozumiem paru sytuacji, w które wplątują sie moi znajomi. może nie dla mnie jest ich zrozumienie.

sobota, 13 marca 2010



słyszeliście o tym, że pomimo tylu znajomych, tylu ludzi wokół siebie czuję się samotnym?
a ja tak właśnie czuje od paru dni. i zastanawiam się nad tym dlaczego tak jest i jak zrobić żeby tak nie było.. bue.
zróbmy coś, julia.

wtorek, 9 marca 2010





No i już.
Zawsze możliwe jest życie od nowa. Tym razem - dla siebie.