Hm. Zauważyłam, że nie cieszę się z tego co robię, a jeżeli już to trwa bardzo krótko i znowu jej nie ma (a może to dlatego, że przez 4 miesiące prawie cały czas siedziałam w domu?). Rzadko wychodzę z domu z chęcią. Zazwyczaj ktoś musi mnie wyciągać, albo po prostu wymyślam powód i zostaje w domu. Dlaczego?
Zmieniając temat. Jestem już studentką, nawet mam zaliczone szkolenie bhp i w indeksie też już będzie ZALICZONE. :)
Zastanawiam się czy sprawdzę się w roli projektantki, krawcowej dla siebie ;>
myślę że mamy za mało siebie. :*
OdpowiedzUsuńw przyszłym tygodniu Cię gdzieś wyciągnę moja studentko!