
Spokojnie, bez nerwów.
Najbardziej boje się tego, że jak kogoś poznam, spotkam na swojej drodze życia to będę umiała mu się oddać bez problemu? Czy jest to możliwe? Czy może będę oschłą babą nie potrafiącą przekazać uczuć? I znajdę sobie kogoś tylko po to żeby mieć bo już długo nikogo nie ma? A może po to czekam żeby przeżyć to czego jeszcze nie przeżyłam? Pragnę odpowiedzi.
Widzę, że Tobie przeszkadza samotność. Ciesz się wolnością... Zazdroszczę Ci, bo ja co krok to wpakowuję się w nowe kłopoty...a przez facetów tylko same kłopoty...
OdpowiedzUsuńA co do Twojego pytania to (moim zdaniem) Jestem pewna, że jeśli poznasz kogoś kogo NAPRAWDĘ pokochasz z wzajemnością, to nie będziesz miała żadnych problemów... Widocznie ostatnio poznawałaś kogoś, kto nie wyzwalał w Tobie takich uczuć jak chciałabyś>? Jak sobie to wyobrażałaś? Pewnie stąd to pytanie. Ja wierzę w to, że spotkasz.. chyba czasem warto czekać..na coś wspaniałego..