sobota, 17 grudnia 2011
piątek, 2 grudnia 2011
niedziela, 20 listopada 2011
Może jeszcze za wcześnie, ale dzisiaj zrobiłam sobie rachunek sumienia, rachunek tego roku i tak sobie myślę, że to chyba najgorszy rok w moim życiu. Tak, zdaje sobie sprawę, że gówno mogę wiedzieć o życiu porównując się z osobą która ma np. 80 lat. Ale na ten czas uważam, że jest najgorszy. Linia prosta bez jakiś większych wzniesień euforii. Częściej ta linia spada w dół.
Nie chcę żeby rok 2012 był taki sam. Nie, nie, nie! Nie mogę na to pozwolić. Nie mogę się przyzwyczaić do takiego życia. Nie chcę się przyzwyczaić.
czwartek, 17 listopada 2011
czwartek, 10 listopada 2011
poniedziałek, 7 listopada 2011
poniedziałek, 24 października 2011

Spokojnie, bez nerwów.
Najbardziej boje się tego, że jak kogoś poznam, spotkam na swojej drodze życia to będę umiała mu się oddać bez problemu? Czy jest to możliwe? Czy może będę oschłą babą nie potrafiącą przekazać uczuć? I znajdę sobie kogoś tylko po to żeby mieć bo już długo nikogo nie ma? A może po to czekam żeby przeżyć to czego jeszcze nie przeżyłam? Pragnę odpowiedzi.
czwartek, 20 października 2011
środa, 19 października 2011
środa, 12 października 2011
sobota, 1 października 2011
Hm. Zauważyłam, że nie cieszę się z tego co robię, a jeżeli już to trwa bardzo krótko i znowu jej nie ma (a może to dlatego, że przez 4 miesiące prawie cały czas siedziałam w domu?). Rzadko wychodzę z domu z chęcią. Zazwyczaj ktoś musi mnie wyciągać, albo po prostu wymyślam powód i zostaje w domu. Dlaczego?
Zmieniając temat. Jestem już studentką, nawet mam zaliczone szkolenie bhp i w indeksie też już będzie ZALICZONE. :)
Zastanawiam się czy sprawdzę się w roli projektantki, krawcowej dla siebie ;>
wtorek, 20 września 2011
czwartek, 8 września 2011
wtorek, 6 września 2011
sobota, 3 września 2011
poniedziałek, 25 lipca 2011
środa, 20 lipca 2011
niedziela, 3 lipca 2011
wtorek, 28 czerwca 2011
poniedziałek, 27 czerwca 2011
środa, 8 czerwca 2011
Błysk w mózgu - jest plan na życie. Do roku zbieram pieniądze, następnie działam(działamy). Oby się udało. Oby nie skończyło się na "ŁAŁ, ROBIMY TO!', a za chwile będzie brak chęci. Przecież każdy chce mieć wymarzony ślub/wesele, prawda? Uda wam sie to za moją sprawą, lalala. Będzie pięknie, uda mi się to udaudaudaudauda! :)
poniedziałek, 6 czerwca 2011
piątek, 6 maja 2011
niedziela, 1 maja 2011
niedziela, 24 kwietnia 2011
piątek, 8 kwietnia 2011
środa, 6 kwietnia 2011
wtorek, 15 marca 2011
sobota, 26 lutego 2011
myśle nad tym jakie jest spędzanie sobotnich wieczorów dla mnie.
wyobrażając sobie wszystkich znajomych, którzy sie super bawią.. zazdroszczę im. z drugiej strony wiem jaka byłaby moja reakcja już po całym sobotnim wieczorze, a mianowicie; 'po co?'. i nie wiem jak sobie mam wytłumaczyć, a raczej przyzwyczaić się do bycia samemu ze sobą. przecież to nic trudnego, a czasem może być i przyjemnością. jeżeli człowiek pokocha siebie całego takim jakim jest, zaakceptuje wszystko to życie stanie się łatwiejsze, prawda? prawda?
wyobrażając sobie wszystkich znajomych, którzy sie super bawią.. zazdroszczę im. z drugiej strony wiem jaka byłaby moja reakcja już po całym sobotnim wieczorze, a mianowicie; 'po co?'. i nie wiem jak sobie mam wytłumaczyć, a raczej przyzwyczaić się do bycia samemu ze sobą. przecież to nic trudnego, a czasem może być i przyjemnością. jeżeli człowiek pokocha siebie całego takim jakim jest, zaakceptuje wszystko to życie stanie się łatwiejsze, prawda? prawda?
piątek, 25 lutego 2011
wtorek, 22 lutego 2011
niedziela, 20 lutego 2011
czwartek, 17 lutego 2011
Dlaczego ludzie UWIELBIAJA cierpieć? dlaczego 'cierpienie' jest tak dobrze sprzedawane? dlaczego uwielbiamy wiedzieć, że komuś sie nie układa? DLACZEGO NIE POTRAFIMY POWIEDZIEĆ, ŻE JESTEŚMY SZCZĘŚLIWI? przecież życie jest dla nas i to my powinniśmy go przeżyć tak jak chcemy, a nie wmawiać sobie, że jacy to z nas cierpiętnicy. no. :)
niedziela, 13 lutego 2011


wczoraj naszła mnie taka myśl, że nie można przestać kochać osoby, którą się kiedyś kochało. jeżeli była to prawdziwa miłość. nie chodzi mi tutaj o to, że jest się cały czas z tą osobą. po rozstaniu bez jakiś wielkich, burzliwych rozstań. po jakimś czasie mając już innych partnerów, spotykając sie jest takie BUM! i myśl, było pięknie, mogłabym to powtórzyć. ale stop, moi drodzy. na wszystko był czas, a czasu się nie wróci. wracamy do teraźniejszości, w której tak samo jesteśmy szczęśliwi. :) ot tak, naszła mnie myśl nie z powodu walentynek. z powodu ciebie :) dobranoc.
sobota, 29 stycznia 2011
koniec błogiego lenistwa. plan był taki żeby nadrobić wszystko. psikus, nie udało sie. teraz trzeba ostro zabrac sie do roboty. nadrobic stracony czas. nie obijac sie tak jak teraz. he, he.
MUSI WYJSC, PRAWDA?
dzisiaj moj dzien upłynął w bardzo dobrym humorze. piękny był ten dzień za oknem też. :)
dzisiaj w mojej głowie same pozytywy, wiec żyć nie umierać! :)
niedziela, 23 stycznia 2011
hej, byłyśmy pijane, :*
dzisiejszy dzień pod hasłem; 'boje się'. podjęcia decyzji- czy beda dobre czy też nie. już kiedyś pisałam, że mam problemy z podejmowaniem decyzji. boje sie, że jak juz podejmę to bede tego załowała. a nie chce żałować. RATUNKU. teraz sobie pomyślałam, że chciałabym żeby mi sie przyśniło to jak będzie. po chwili naszła mnie kolejna myśl 'czy warto wiedzieć?'. w pewnej części tak. i tutaj powiem: NIE WIEM, BOJE SIĘ.
wtorek, 18 stycznia 2011
poniedziałek, 10 stycznia 2011
środa, 5 stycznia 2011
Brak pewności, że ma sie prawdziwych przyjaciół jest okropnym uczuciem. Rozumiem, że zapewniają, że są. Że zawsze będą. Czy robią coś ponadto, że zapewniają słowami? Czy to może ja jestem zbyt wymagająca? Brak mamy w domu też jest okropnym uczuciem. Wiedza, że matura moja jest beznadziejna też jest głupim uczuciem, a jeszcze głupsze jest to, że nie robię nic, żeby zmienić coś. Błagam o to, aby coś mnie olśniło, żebym sama się olśniła, błagam żeby było inaczej niż dzisiaj w mojej głowie.
sobota, 1 stycznia 2011
nowy rok. jak każdy podsumuję ten rok, który już minął- BYŁ BEZNADZIEJNY.
skończył się i tutaj jest plus. ten.. będzie inny bo przecież nic nie zdarza się dwa razy. będzie pełen dojrzałych decyzji, a w tym matura, studia i wszystko co wpłynie na dalsze życie. sama sobie chciałabym życzyć, żeby był pełen odpowiedzialnych i mądrych decyzji. tak jak i wam życzę, aby spełniło się wszystko o czym marzycie.
napisze może plany noworoczne;
-przygotować się jak najlepiej do matury,
-nie przejmować się głupotami,
-dbać o zdrowie,
-IŚĆ DO PRZODU, NIE OGLĄDAJĄC SIĘ ZA SIEBIE,
-i jak każda kobieta-zrzucić trochę tłuszczyku i DBAĆ O SIEBIE.
POLECAM
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






